|
|
|||||||||||||
W 2002 roku mieliśmy w obie stromy płynąć wodolotem
z Kołobrzegu. Niestety Neptun się pogniewał i w dniu wypłynięcia poszalał.
Morze miało do 8 w skali Bouforta i wodolot nie wypłynął. Żeby nie zmieniać
wszystkich planów, a jednocześnie wszyscy tak długo czekali na ten wyjazd,
że skorzystaliśmy z tego, że w środy kursuje z Kołobrzegu katamaran. Po załatwieniu
formalności popłynęliśmy. Ponad 3 godziny męki, ale dopłynęliśmy. W drodze
powrotnej morze było spokojne, a rejs (czy lot ?) wodolotem był przyjemnością
i trwał niecałe 2 godziny. W 2003 roku rejs promem ze Świnoujścia. Prom w sezonie
wypływa w soboty o godz. 10 rano i płynie 6 godzin. Wraca wypływając z Ronne
o 17.30 - przypływa o 22.45. Na pronie są sklepy wolnocłowe, bar, restauracja,
kawiarnia, kasyno. Dal dzieci organizowanę są gry i zabawy. Ceny w barze nie
są wygórowane (i są podane w koronach !) np.: frytki 8 koron, kiełbasa z rusztu
12 koron, hamburger 10 koron, bagietka z szynką 10 koron, kawa 4,80. Na promie
można płacić złotówkami, koronami i kartami kredytowymi. Jest też kantor wymiany
walut. W linkach znajdziesz strony
firm, które prowadzą połączenia z Bornholmem Dla rowerów jest kilka rodzajów dróg. Uwaga na zjazdy ! Szczególnie w
mokre dni na szutrach. Na drogach rowerowych są też znaki ostrzegawcze i należy
je respektować. Na zjazdach trafć można na barierki zwalniające (jak dobrze
sobie przypominam taka niespodzianka jest przed Gudhjem, ale mogę się mylić
/jak ktoś to może dokładnie zlokalizować proszę o kontakt - poprawię/ - byliśmy
rozpędzeni i niewiele brakowało, a byłby karambol). Trzba pamiętać, że trasy na wschodzie wyspy to wiele
podjazdów i szybkich zjazdów - u nas max. 63,4 km/h - pamiętajcie o hamulcach
!!!! Ceny jak na nasze możliwości dość wysokie. Warto szukać
w sklepach (typu "supermarket") informacji o promocjach. Wtedy ceny
sporo spadają (często są to promocja ilościowe). Przykładowe ceny z 2003 roku: Ciekawostka - Przydrożne sklepy Wszędzie można płacić kartami. Z mojego doświadczenia
jednak wynika, że kurs bankowy był wyższy od przelicznika z polskich kantorów,
coć w 2003 roku róznica nie była bardzo duża. W kantorze płaciłem przed wyjazdem
0,59 zł zakoronę, a bank roziczył mi kartę po 0,62. Przy płatności kartą w
sklepach nie jest pobierana jakaś specjalna prowizja lecz przy wypłacie gotótówki
bank pobiera prowizję (ja zapłaciłem 7 zł za operację). Ta wypałta gotówki
to niespodzianka - kupowałem pocztwki na poczcie i chciałem zaplacić kartą
- nie było problemu - ale okazało się, że pani z okienka po prostu wykonała
operację nie płatnoci kartą, lecz wypłatę gotówki z karty i to spowodowało
naliczenia prowizji przez bank :( Najtańsze są pola namiotowe (tzw. po duńsku:lejrplads,
ang: primitiv camping) przy farmach. Całkowity koszt pobytu 1 osoby to 15
koron. Zapewniają podstawowy standard (woda, toaleta, miejsce na ognisko,
stoły z ławkami), ale za te pieniądze... Adresy pól namiotowych (lejrplads)
- aktualne na pewno w 2002 roku Lejrplads Lille Gadegard Lejrplads Egelokke Lejrplads Lille Sursankegard Lejrplads Gulhave Lejrplads Slettegard Lejrplads Ellesgard Paradisbakkerne We wszystkich odwiedzanych przez nas miasteczkach
były publiczne toalety bezpłatne. Najszybciej można je spotkać przy portach
rybackich lub jachtowych. Niestety jest mało typowych kafejek interntowych.
My korzystaliśmy z kafejki w Nexo (Gl. Ronnevej 17 A ) (fotka)
Koszt spory, bo 20 koron za godzinę. W bibliotekach publicznych jest możliwość
skorzystania bezpłatnie z internetu, ale trzeba się wcześniej umówić, bo jest
mało stanowisk. Nam proponowano zapsanie się na dzień następny na konkretną
godzinę. |
|||||||||||||
|